Łodzianin przyłapany w pabianickim sklepie na kradzieży drobnych artykułów spożywczych, użył przemocy wobec pracownika ochrony. Na domiar złego nieuczciwy 18-latek okazał się być poszukiwany przez Sąd Rejonowy Wydział Rodzinny i Nieletnich dla Łodzi – Widzewa Łódź w celu doprowadzenia do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.
4 lutego, przed godziną 17.00 pracownik ochrony ujął w sklepie wielkopowierzchniowym znajdującym się na terenie Pabianic nieuczciwego klienta. Zgłaszający za pośrednictwem numeru 112 poinformował służby o zaistniałej sytuacji. Niedługo po tym, na miejsce zdarzenia pojechali policjanci z pabianickiej „patrolówki".
- Podczas interwencji okazało się, że 50-latek zauważył na kamerach monitoringu podejrzanie zachowującego się mężczyznę. Jego uwagę zwrócił fakt, że klient najpierw nerwowo się rozglądał, a kiedy nikt nie patrzył, wziął towar z półki i schował do kieszeni swojej kurtki. Następnie pospiesznym krokiem ruszył w kierunku drzwi wyjściowych. Pracownik sklepu natychmiast wyszedł za nim, informując go o konieczności uiszczenia zapłaty w kasie. Ten jednak nie miał zamiaru tego zrobić - mówi podkomisarz Agnieszka Jachimek, oficer prasowy KPP Pabianice.
Na domiar złego, nie chcąc oddać skradzionych artykułów spożywczych, kilkukrotnie uderzył 50-latka, powodując u niego niegroźny uraz głowy. Ostatecznie amator cudzego mienia został ujęty. Interweniujący funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych systemach. Wówczas wyszło na jaw, że 18-latek jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy Wydział Rodzinny i Nieletnich dla Łodzi – Widzewa Łódź w celu doprowadzenia do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Nastoletni Łodzianin został zatrzymany i przewieziony do komendy.
- W siedzibie stróżów prawa usłyszał zarzuty. Jego łupem padł napój energetyzujący i słodycze o wartości niemal 30 złotych. Ponieważ jednak po dokonanej kradzieży użył przemocy wobec pracownika sklepu, będzie odpowiadać przed sądem za kradzież rozbójniczą mniejszej wagi oraz uszczerbek na zdrowiu - dodaje podkomisarz Agnieszka Jachimek.
Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Po wykonanych czynnościach trafił do Policyjnej Izby Dziecka, skąd zostanie przewieziony do placówki resocjalizacyjno-wychowawczej.