Dzięki czujności i zdecydowanej reakcji policjanta po służbie, na autostradzie A1 udało się wyeliminować z ruchu drogowego skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcę. Do zdarzenia doszło 30 stycznia po godzinie 19-tej, na 346. kilometrze A1 w rejonie miejscowości Polesie.
Młodszy aspirant Przemysław Simkowski z Oddziału Prewencji Policji w Łodzi, jadąc prywatnym samochodem, zwrócił uwagę na osobowego Opla, którego kierowca poruszał się w sposób wyraźnie niebezpieczny. Pojazd nie utrzymywał prostego toru jazdy ani stałej prędkości, co mogło wskazywać na to, że osoba siedząca za kierownicą znajduje się pod wpływem alkoholu.
Funkcjonariusz postanowił zachować szczególną ostrożność - wyprzedził Opla i zaczął zwalniać, obserwując zachowanie kierującego. W międzyczasie skontaktował się z numerem alarmowym 112, przekazując informacje dyspozytorowi. Wkrótce 30-letni kierowca zawrócił na najbliższym rondzie w kierunku Katowic, wykonując niebezpieczny manewr i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego nie skorzystał z pasa do płynnego włączenia się do ruchu, przecinając co najmniej dwa pasy jezdni.
Policjant próbował zatrzymać kierowcę, sygnalizując mu konieczność postoju gestami dłoni, jednak ten nie reagował. Sytuacja była dynamiczna i wymagała natychmiastowych działań.
- Policjant postanowił wyprzedzić auto, aby uniemożliwić mu zjazd z autostrady na najbliższym węźle. Wtedy w lusterku zauważył, że Opel zatrzymał się na poboczu, po czym otworzyły się drzwi kierowcy. Gdy mł. asp. Simkowski wysiadł ze swojego pojazdu zauważył, że mężczyzna zamknął drzwi i ruszył w jego stronę, zatrzymując się tuż za jego autem. Wtedy funkcjonariusz wyciągnął kluczyk ze stacyjki, aby uniemożliwić mu dalszą jazdę - przekazuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP Piotrków Trybunalski .
Już pierwszy kontakt z kierowcą potwierdził przypuszczenia funkcjonariusza. Mężczyzna miał bełkotliwą mowę, a od jego osoby wyczuwalna była silna woń alkoholu. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
30-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem – grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.