Policjantka z Wydziału Kryminalnego pabianickiej komendy Policji w czasie wolnym rozpoznała mężczyznę poszukiwanego listem gończym. O 33-latka „upominał się" Sąd Rejonowy w Pabianicach celem odbycia kary pozbawienia wolności. Mężczyzna „wpadł" za kierownicą samochodu, którym podróżował na podwójnym gazie i pomimo braku uprawnień. Usłyszał już zarzuty i trafił do zakładu penitencjarnego, gdzie „odsiedzi" najbliższe trzy miesiące.
7 stycznia, przed 16.00 policjantka z kryminalnego wydziału pabianickiej komendy zauważyła mężczyznę o którego upominał się wymiar sprawiedliwości. Do zdarzenia doszło na ulicy Zamkowej.
- Funkcjonariuszka wracała prywatnym autem po skończonej służbie do miejsca zamieszkania. W pewnym momencie dostrzegła kierującego samochodem osobowymi marki Mitsubishi, którego wygląd odpowiadał wizerunkowi poszukiwanego listem gończym mężczyzny. O zaistniałej sytuacji natychmiast poinformowała swoją przełożoną, a na miejsce niezwłocznie pojechali kryminalni z pabianickiej komendy. Policjantka jechała za pojazdem, którym podróżował mężczyzna i na bieżąco informowała stróżów prawa o swojej lokalizacji - mówi podkomisarz Agnieszka Jachimek, oficer prasowy KPP Pabianice.
Ostatecznie do zatrzymania doszło na skrzyżowaniu ulicy Dobrej z ulicą Warszawską. Podejrzenia policjantki były słuszne. Za kierownicą osobówki siedział 33-latek, za którym Sąd Rejonowy w Pabianicach wydał list gończy. Mężczyzna miał do „odsiadki" trzymiesięczną karę pozbawienia wolności. Na domiar złego jechał bez uprawnień, a badanie alkomatem wykazało 0,6 promila alkoholu w jego organizmie.
- Ponadto kierował autem, które było niesprawne technicznie. 8 stycznia usłyszał zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Nie uniknie również odpowiedzialności za popełnione wykroczenia. Po wykonaniu niezbędnych czynności pabianiczanin został doprowadzony do aresztu śledczego. Powyższa sytuacja jest dowodem na to, że bycie policjantem to nie tylko zawód, ale również odpowiedzialność i gotowość do działania w każdej sytuacji - podsumowuje podkomisarz Agnieszka Jachimek.