31-latek nie uniknie odpowiedzialności po tym, jak nie zatrzymał się do kontroli drogowej na terenie Łowicza i próbował uciec. Dzięki współpracy łowickich i kutnowskich policjantów został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Usłyszał już trzy zarzuty z kodeksu karnego. Grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło 27 stycznia, tuż przed godziną 20-tą w Łowiczu. Policjanci z ruchu drogowego kontrolowali prędkość pojazdów na ulicy Poznańskiej w Łowiczu. W pewnym momencie dokonali pomiaru prędkości mercedesa. Kierujący poruszał się z prędkością 118 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje 50 km/h.
- Funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania pojazdu. Kierujący zwolnił i nagle przyspieszył uciekając w stronę Kutna. Funkcjonariusze powiadomili dyżurnego i rozpoczęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mężczyzna podczas ucieczki skierował się do miejscowości Klewków jechał brawurowo, zagrażając innym uczestnikom ruchu drogowego. Policjanci prowadzili pościg zachowując wszelkie środki ostrożności. Mężczyzna uciekał przez wsie, kierując się w pola - mówi nadkom. Urszula Szymczak, oficer prasowy KPP Łowicz.
W pewnym momencie funkcjonariusze stracili pojazd z pola widzenia. Dyżurny przekazał informację o pościgu do podległych patroli oraz sąsiedniego powiatu, wskazując markę pojazdu oraz numery rejestracyjne. Kutnowscy policjanci zatrzymali uciekiniera na jednej z posesji w powiecie łowickicm.
Był bardzo arogancki. W chwili badania stanu trzeźwości 31-latek z powiatu kutnowskiego miał 1,3 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany.
- Po wytrzeźwieniu śledczy przedstawili mu zarzuty dotyczące kierowania w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy, niedostosowania się do polecenia funkcjonariuszy do zatrzymania pojazdu oraz zmuszania funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej, naruszając jego nietykalność cielesną. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności - podsumowuje nadkom. Urszula Szymczak, oficer prasowy KPP Łowicz.