Wjechał citroenem do rowu, z pomocą ruszyli rowerzyści... Teraz kierowcy samochodu grozi 2 lata więzienia

kpp-radomsko_znaczek
Policja

Do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na 3 lata oraz wysokie konsekwencje finansowe grożą kierowcy, który wsiada za kierownicę w stanie nietrzeźwości. Tym razem przekona się o tym 37-latek. Jego niebezpieczne zachowanie na drodze dostrzegli przypadkowi rowerzyści, którzy zareagowali na zagrożenie. 

5 sierpnia, o godzinie 19.30 dyżurny bełchatowskiej komendy otrzymał informację dotyczącą citroena, który wjechał do rowu. Zdarzenie miało miejsce w Kleszczowie, na ulicy Szkolnej. Świadkowie zdarzenia poinformowali, że kierujący nim mężczyzna jest pijany. Policjanci na miejscu zastali osobówkę, przy której stał mężczyzna, wyglądem odpowiadający rysopisowi podawanemu przez zgłaszających. 

- Rozpytywany na okoliczność zdarzenia okoliczności zdarzenia początkowo wszystkiemu zaprzeczał. Tłumaczył, że to nie on kierował pojazdem. Ostatecznie jednak przyznał, że jest kierowcą citroena i wypił jedynie niewielką ilość alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 37-letni mieszkaniec gminy Kleszczów, kierujący citroenem miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. W czasie kiedy mundurowi wykonywali czynności na miejscu zdarzenia do bełchatowskiej jednostki policji zgłosili się zgłaszający, którzy zareagowali na zagrożenie. Poinformowali, że jadąc rowerami byli świadkami jak kierowca citroena nie trzymał toru jazdy, jechał w sposób świadczący, że jest nietrzeźwy. Finalnie wjechał do przydrożnego rowu - przekazuje Iwona Kaszewska z bełchatowskiej policji. 

W takiej sytuacji rowerzyści zatrzymali się aby sprawdzić, czy kierowca nie potrzebuje pomocy. Kiedy wyczuli od niego zapach alkoholu o wszystkim poinformowali policję. Nieodpowiedzialny kierowca stracił już uprawnienia do kierowania pojazdami. Teraz grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz czekają go też poważne konsekwencje finansowe.

- Świadkom zdarzenia dziękujemy za obywatelską postawę - dodaje Kaszewska.