Dramatyczne ustalenia w sprawie rodziny zastępczej ze Zgierza w województwie łódzkim. Jak poinformował reporter RMF FM, podczas policyjno-socjalnej interwencji ujawniono obrażenia u jednego z podopiecznych – 8-letniego chłopca. Opiekunowie zostali zatrzymani i w najbliższym czasie usłyszą zarzuty.
Do interwencji doszło po sygnałach przekazanych przez śląską policję. Rodzina zastępcza przebywała wcześniej na Śląsku, gdzie pojawiły się podejrzenia dotyczące niewłaściwej opieki nad dziećmi. Po powrocie do Zgierza sprawą zajęli się miejscowi funkcjonariusze oraz pracownicy pomocy społecznej.
Gdy służby weszły do mieszkania, zastano w nim sześcioro dzieci w różnym wieku oraz troje dorosłych. Jednego z podopiecznych jednak brakowało, a opiekunowie nie byli w stanie wyjaśnić, gdzie przebywa. W trakcie prowadzonych czynności do domu wrócił 8-letni chłopiec, będący pod opieką rodziny.
Jak przekazał RMF FM kom. Adam Dębiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, funkcjonariusze zauważyli na ciele dziecka wyraźne zasinienia. Z ustaleń wynika, że chłopiec mógł być ofiarą przemocy fizycznej ze strony jednego z dorosłych mężczyzn.
Opiekunowie zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnej izbie zatrzymań. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł reporter radiowej stacji, wynika, że zarzuty mogą dotyczyć znęcania się nad dzieckiem oraz narażenia go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Przesłuchania mają rozpocząć się najpóźniej do piątkowego południa.
Decyzją odpowiednich służb opiekunom odebrano pieczę nad siedmiorgiem dzieci. Śledczy będą teraz badać, czy przemoc mogła dotyczyć również innych podopiecznych.